1. Tool-No Quarter, org. Led Zeppelin
Hmmm...trudno powiedzieć, który lepszy. Obydwa są dla mnie piękne i uzależniające :)
cover:
2. Marylin Manson-Sweet Dreams, org. Eurythmics
Mi osobiście bardziej przypadła do gustu, wersja MM. Jest to właściwie mój ulubiony utwór tego wykonawcy i chyba jeden z popularniejszych coverów. A wam, która wersja bardziej się podoba? :)
cover:
Whitney:
Orginał LZ bardzo różni się od covera. Tekst jest inny, utwór jest wykonany bardzo inaczej. Podczas, gdy Jimmy Page(Led Zeppelin), grał na gitarze za użyciem smyczka, Jake Holmes po cich zawodził. Wersja Zeppelinów jest moim zdaniem trochę lepsza, ponieważ jest bardzo oryginalna i niesamowicie wykonana. Orginał jednak też jest spoko. Yardbirds też fajnie to wykonali :)
LZ:
6.Antony and The Johnsons-Crazy in love, orginał Beyonce
Na razie to tyle. Spodziewajcie się jeszcze drugiej części, ponieważ to nie wszystko :)
A na koniec coś, co rozbawiło mnie do łez. Przeróbka utworu Angel of Dead
przeróbka:
oruginał:
A wam który cover najbardziej się spodobał?
Wspaniałe te utwory
OdpowiedzUsuńsimssims170.bloog.pl
Fajnie, że ci się podobały :-)
UsuńRzeczywiście fajny ten cover No Quarter :) Anthony Vincent jest świetny! Najbardziej lubię chyba jego pierwszy cover - do Dark Horse. Z wymienionych przez Ciebie najbardziej lubię Sweet Dreams w wykonaniu MM, a mój osobisty osobisty ulubiony cover to Wicked Game Chrisa Isaaka nagrany przez HIM <3
OdpowiedzUsuńTak, to właśnie Dark Horse jest moim ulubionym :-) Ciesze się, że ten Toola ci się podobał. Chętnie posłucham tego 'twojego' ulubionego coveru ;-)
OdpowiedzUsuńNo i dzięki za komentarz :-P